sobota, 6 sierpnia 2016

Moja przygoda z tatuażem!

Nic bardziej mylnego! 



Zaczęłam trochę jak Radek Kotarski,ale przecież dziś nie o nim mowa. Sądząc po nagłówku,zrobiłam tatuaż!!! Ale jak to się zaczęło? W moim mieście otworzyło się nowe studio tatuażu artystycznego(to profesjonalna nazwa), chłopak a raczej mężczyzna który je prowadzi zrobił konkurs w ramach otwarcia,można było wygrać oczywiście bony na tatuaże. Udostępniłam post konkursowy na moim wallu i szczerze zapomniałam o tym konkursie! Mijały dni mojej niepamięci, aż pewnego moja mama do mnie pisze,żebym weszła na stronę studia i zobaczyła wyniki konkursu. Sądziłam,że to mama wygrała, myliłam się...TO JA WYGRAŁAM BON NA TATUAŻ O WARTOŚCI 300 ZŁ. Można powiedzieć "300 złotych co to jest?" dla mnie to była możliwość spełnienia marzenia! Poszłam do studia,odebrałam bon, umówiłam się na sesje. Dziewięć dni później nastał ten dzień!To właśnie dziś moje prawe przedramię miał ozdobić tatuaż. Oczywiście panicznie się bałam, nie zjadłam śniadania. Ahhh mam w zwyczaju dramatyzować :/ Kiedy nadszedł moment dotknięcia igły z moja ręką poczułam ulgę, wszystkie obawy odeszły i napawałam się przyjemnością  płynącą z dziarania. Oczywiście nie obyło się bez bólu przez kolejne 2-3 dni,ale moja dumna z posiadania tatuażu to wynagrodziła. Szczerze polecam 100000/10!
Mój kochany tatuażowy duszek!

W następnym poście ukaże się wywiad z Dawidem z kanału "Projekt INK"!




Vegegrubaska

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Wakacje czyli jak vegegrubaska wraca po zakończeniu bez świadectwa...

Mamy już wakacje ten piękny czas laby, ale nie dla każdego..Opowiem trochę o tym jak to każdy z mojej klasy wraca ze świadectwem ale Ja nie.


Sama osobiście twierdze, że to nic złego każdemu może się zdarzyć taka wpadka.Najważniejsze jest się nie poddawać, zrozumieć swój błąd i próbować naprawić go w miarę możliwości.Jak pogodzić wakacje i szkołę? Nie twierdze, że to będzie łatwe, sama zaczynam prace a w dni wolne naukę na dwie poprawki jakie mam...przykra sprawa pierwszy raz w życiu pisze poprawki. Uświadomienie sobie dwóch poprawek było dla mnie jak kop w dupę, kubeł zimnej wody na głowę...Kaja nie jesteś już w gimnazjum obudź się!! ZIEMIA  DO KAI! Zapytana czy boje się poprawek odpowiadam "nie". Czemu? Bo jestem pewna tego, że wyjdę na czysto. JESTEM PEWNA SWOJEJ WIEDZY! A to nie jest częste. Praca, rodzinna, nauka, przyjaciele.Kaja przed Tobą pracowite wakacje.


Chciałabym Wam z całego serca życzyć bezpiecznych ale pełnych zabawy wakacji.




VegeGrubaska

niedziela, 8 maja 2016

Bieganie- zmora grubasków.

Jak widać po temacie ponarzekam trochę.


Bieganie- ehhhh na dźwięk tego słowa mam ciarki.Ja?Ja?! Mam biegać,zapowiada się dobry kabaret. Nienawidzę biegać szczególnie w szkole...porażka LECZ są wyjątki. Wieczór,pusta ulica, muzyka w słuchawkach tak to ja mogę to coś innego niż wf-takie bieganie lubię.Czemu chce biegać kiedy jest ciemno?Odpowiedz jest logiczna-nie lubię czuć na sobie wzroku jak zaczynam się robić buraczkiem i mieć zadyszkę.Kiedy ludzie patrzą na Nas grube osoby to od razu z gór oceniają,pomimo że rzadko kiedy znają tą osobę.Ludzie lubią plotkować taka nasza natura.Chude obgadują grube i inne chude,a grube obgadują chude(grubaski rzadko kiedy obgaduj inne grubaski). Wracając do tematu biegania.Nie jest nam potrzebne nie wiadomo jakie obuwie i strój- sama biegam w leginsach(trochę już zniszczonych),staniku sportowym,przydużej bluzie Green Day'a i Conversach. TO TAŃSZE I WYGODNIEJSZE NIŻ JAKIEŚ SPECJALNE STROJE.Nie mogę się pochwalić nie wiadomo jakimi wielkimi wynikami w bieganiu-bo robię około kilometr,jest to spowodowane słabą kondycją i urazem kręgosłupa,który promieniuje na lewą nogę,ale pomimo tego się staram bo to przecież starania są ważne-nie ważne ile przebiegłeś,ważne że ubrałeś buty.Chcąc,nie chcąc liczy się,że zmotywowaliśmy się.Właśnie motywacja.....o tym opowiem trochę w kolejnym poście.



xxx.

Wstęp czyli pierdoły o mnie.

Wypadałoby się przedstawić więc.....
Mam na imię Kaja, lat 17..... nie nie i nie!!! To nie urząd! LUŹNO!!!

Do najchudszych nie należę  dlatego taka nazwa, przyzwyczaiłam się do tego.Od 16 lat 5 miesięcy i jednego dnia taka jestem,natury nie oszukam. 22,3% dzieci w Polsce dotknęła otyłość,a że ja lubię należeć do mniejszości to się w śród nich znajduje. Czemu wege? Próbuje tego stylu życia ale moja mięsożerna  rodzinka nie zawsze na to pozwala.W miarę możliwości staram się prowadzić eko styl życia-szczerze lubię go,jestem takim typem człowieka,że lubię wszystko wiedzieć stąd chęć bycia świadomą.Przez to wszystko bardzo się zmieniłam-dojrzałam.Pomimo dużych wahań założyłam tego bloga, będzie to forma totalnie luźna(walić schematy!!),będę się starała wrzucać tu regularnie.

To na dziś tyle.

~ Kaja